Welcome to El Rancho!
Kolejny przystanek – Rancho. Niesamowite miejsce! Człowiek totalnie zapomina o bożym świecie, o odwołanym koncercie Britney… Kowboje, Indianie i muzyka country. A country przecież wszyscy lubią.
Do więzienia na szczęście nie trafiłam, ale wsadzono mnie w dyby za objadanie się popcornem.

Ba, nawet chcieli do mnie strzelać!

Ostatecznie polegli inni. ^^

Lama, be! Polecam disneyowskie ‘Nowe Szaty Króla’. ![]()
Modelka.
Lam było więcej, młode i stare, ładne i śmieszne (szczególnie taka ruda, z jednym zębem, która się cholernie wymądrzała:P), duże i małe… Mówią, że lamy plują. Ja mówię, że jest jeden wyjątek – Philip wygląda jak wygląda, ale jest dobrze wychowany.
Nie byłabym sobą…
Wannabe Dżon 5?
Woły, pytacie? Był jak. I to jaki jak! Wielki, włochaty jak. *.*
Polecam Rancho po trzykroć. Równie mocno, z tym, że w ciemno, ‘The Resistance’. Już po USoE wnioskuję, że cały album będzie kosmiczny. Obym się nie zawiodła!
Lipiec 22, 2009 @ 10:40 pm
Ranczo jest spoko, byłem ;D Głupawka ;D Muse… Wagnerem lecą
Lipiec 22, 2009 @ 10:46 pm
Powiedziałabym raczej, że Chopinem. Dosłownie.
Lipiec 22, 2009 @ 10:41 pm
omg, massssakhhhakhaaa khaaa. Country rządzi, kowboje rządzą Ty w dybach rządzisz. Kurczak rządzi, lama rządzi (Lahm wciąż nie- kto Ci tam wierzy, MamoLahma) tagi tej noty rządzą, czciona na szyldach też. Fokle czadzior (^^). Co do nagrania- OSOM. Dokładnie, Szopen i Kłin Q.Q (plus Tłigi na wielbłądzie, widzę to). Ej, Dom lubi Kłin, da? Wiemy, co jeszcze lubi Dom? Boisz się teraz o płytę choć trochę? MWAHAHAHAAH!
Lipiec 22, 2009 @ 10:49 pm
Dom lubi jeszcze Daft Punk… O to Ci chodziło, prawda?
Cieszę się, że nagranie osom i jak mi mówisz ‘Twigg na wielbłądzie’, też to widzę. Nie odhaczaj jeszcze.
Lahma jeszcze pokochasz (ktoś w końcu musi^^).
Lipiec 22, 2009 @ 11:14 pm
Dobra, dobra. Niezależnie od wielbłąda, już sam Tłig to nina, więc więc. Ja bym chciała, żeby to Krysia pokochała Lahma. Bo “Paris Kills”, jak twierdzi Jyrki, brat Johna “Kruka” Fajfa.
Lipiec 30, 2009 @ 12:09 am
A czym Ty się z tych dyb wygadałaś, że Cię tam nie zostawili?
Lipiec 30, 2009 @ 1:00 pm
Wystarczyło trochę pokrzyczeć.
Nie ważne co, nie ważne ile, ważne JAK!