Hi, Anthony!
Wzięło mnie po raz kolejny na DPT. Niech się chłopaki cieszą, bo pewnie za jakiś czas na jakiś czas znowu o nich zapomnę. Niedługo eliminacje MŚ w siatkówce, więc zacznę się jarać naszymi reprezentantami, a poza tym – zbyt wielu płyt to oni nie wydali, zaraz mi się wszystkie dwadzieścia cztery nagrania osłuchają…
To, że Carl skończy jak Pete nie jest wcale takim bezpodstawnym i niemądrym stwierdzeniem. Rzec można – to nieuniknione. Nigdy jednak nie przypuszczałam, że znajdę zdjęcia zapuszczonego Anthony’ego. Jego kontrakt na pewno nie obejmuje palenia i picia, mógłby chociaż COŚ rzucić – Gary z piwem or Gary z papierosem to rzadki widok, a jednak z zespołu nikt go nie wyrzuca.
Z drugiej strony…
Czymże byłaby ta fota bez tego peta (pzdr, Pit) i tej butelki? Właśnie w takich chwilach jestem w stanie Antosiowi wybaczyć wszystko. A co w nim kocham najbardziej? No jasne, że kosmiczną czuprynę! Jego włosy są jedną wielką, zakręconą grzywą. Artystyczny nieład dodaje mu tylko uroku. =^.^=
Przed wszystkim ma także poczucie gustu. Wie, jak się ubrać. Bo chociaż Matta uwielbiam szalenie, to mimo wszystko uważam, że zbyt często ubierał się u Geina…
O tym, że Anthony jest [wystarczająco] dobrym i [zdecydowanie] przystojnym gitarzystą, nie muszę chyba wspominać.
Dodam jedynie, że Anthony + trąbka = sam sex. Czas na youtube.
Mój komentarz? Dwie najlepsze piosenki z ‘Romance at Short Notice’. (Trzecia to zdecydowanie ‘Faultlines’, polecam). Do tego ruchy Stana i jego miodkowy głos… Nie przeszkadza mi nawet, że nie jest Anglikiem.
Jeżeli ktoś widział gdzieś koszulę taką, jaką ma właśnie Antoś, to ucieszę się, jeżeli powie mi, gdzie. Szukam czegoś podobnego już od początku wakacji i znaleźć nie mogę. O.o
Sierpień 16, 2009 @ 2:19 pm
Od tamtego fota, lepszy był ten z fajem w skoldowatym łapie. Niestety faje górą, bo w ogóle Skold, Linton, Berkowitz, Ashba… Konietzko=) I ej- ciuchsony M.B. są spoko, weśweś. Nie myślałżem, że bedem mjusiał bronić Młata. Przeca musi być wiadomo, że potrzebuje, sierot, pomocy, nje?
Sierpień 17, 2009 @ 7:13 pm
Tamta fota jest mega. <3 A Konietzko ma w takim razie szczęście, że Geina już z nami nie ma. xD Muszę kupić M. kawał sera.
Sierpień 17, 2009 @ 6:31 pm
wiesz co? Antek zajeżdża T-Bagiem z deca.
Sierpień 17, 2009 @ 7:14 pm
To prawie komplement, ale… dlaczego T-Bag? ^^
Sierpień 17, 2009 @ 9:35 pm
Nie do mnie pytanie, nie jam to uczyniła. I gratz za sen o biedronkowej siostrze, wiesz…. O.O @.@ ała