Bang, bang… SpongeBob!

Moja nowa miłość. Jedna z dwóch.xD Spongebob nigdy wcześniej nie robił na mnie tak dużego wrażenia, jak teraz. No tak, w końcu z wiekiem człowiek staje się mądrzejszy…
Doszło do tego, że na całym biurku mam porozkładane rysunki Sponcza, a kolacji nie potrafię zjeść bez Kanciastoportego w tv. Póki co nie odbiło mi na tyle, żeby kupować sobie skarpetki z gąbką, zegarki z gąbką, pościel z gąbką… Ale nad bluzą i koszulką już się poważnie zastanawiałam.
W szkole ładnie i ciasno. Cholernie ciasno. Okien wciąż tyle samo, choć podobno w klasie kochanego pana Wałka ‘jedno już spadło’. O ile możemy wierzyć na słowo naszej nowej proffeseur od filozofii. Sufity all right, tylko nieziemsko dużo lekcji mamy. Ehh, a tak miło było łudzić się, że nie będzie ich więcej niż w pierwszej klasie…
Siatkarze na Mistrzów Europy! I w zasadzie to wyczerpuje temat, bo przecież nie krytykuje się drużyn, które wygrywają. ^^
Dirty Pretty Things wciąż na topie, Chinese Dogs szczególnie.
And if the hat don’t fit ya…
Yeah?
It don’t fuckin’ fit ya!
Idę zakropić oczy. Howgh.
Wrzesień 6, 2009 @ 6:56 pm
Gąba jest mega, wiadomo. / Chinese… Democracy. howgh. A coś z okami znofó? Czy takie hobby?/ SOOOOOSSEGOOO!. NZU.
Wrzesień 6, 2009 @ 7:58 pm
Duże coś, ale to pewnie od patrzenia na wielką żółtą gą(ę?)bę. ^^
Wrzesień 6, 2009 @ 8:32 pm
o, pa, to ja jeszcze tu dopiszę, coby trzymać skos. Co by tu… GO BEARS! (nzu, generalnie)
Wrzesień 6, 2009 @ 8:30 pm
Ty tam nie pacz, a ślupa piesz.