Resistance!
Mistrzostwo Europy w siatkówce mężczyzn i nowa płyta Muse to całkiem sporo, jak na jeden miesiąc. Bóg istnieje! Choć z dnia na dzień coraz bardziej mnie zadziwia – Gruszka MVP? No dobrze, dopóki Grucha jest w polskiej reprezentacji może być wybierany na MVP tyle razy, ile tylko Bóg będzie chciał. Ładniejszy od Zbycha i tak nie będzie, więc skoro jest już w naszym dream teamie, to niech PRZYNAJMNIEJ gra dobrze. XD
Należało nam się złoto, należało. Po każdym meczu aż się kurzyło!
I chyba w tym miejscu wolno mi się pochwalić, że Polacy wygrywają od meczu, na którym JA byłam. Potem były eliminacje do MŚ, Memoriał Huberta Wagnera, sparingi przygotowujące do ME i w końcu ME. Porażek zero, a wszystko dzięki mnie. To może ja jestem Bogiem? ;o
W kwestii Muse – przekonałam się do nowego albumu. Mam swoją najlepszą trójkę: Undisclosed Desires, MK Ultra i Uprising. Nie wiem kiedy i w jaki sposób, ale mój miś (imieniem Matt, swoją drogą) został sfotografowany i umieszczony na okładce singla Uprising. Mam cichą nadzieję, że nie był on także bohaterem teledysku, bo jeśli tak, to powinnam martwić się o swoje życie. O.o
Bałam się, że teledysk się nie uda. SHAME ON ME!!! Przecież piękny jest. Pasuje do całego utworu, który -baj de łej- niestety musiał być skrócony. Na szczęście już niedługo zacznie roić się na youtube od wersji koncertowych. Tutaj w ramach VMA ’09, Teignmouth.
Nawet po tyyyyylu laaataaach wychodzi im SBH! ;D
Oczywiście, że skomentuję strój Dominica! Dziś nie zachwycamy się tylko jego czerwonymi rurkami (*.*). Dziś musimy zachwycić się także jego kamizelką! Przecież też taką mam! No dobra, mały wałek*. Moja nawet podobna nie jest. Ale sam fakt – oboje mamy kamizelki w krateczkę i możemy je ubierać do naszych kolorowych spodni! To się chyba nazywało ‘przeznaczenie’, czy jakoś tak…
Ogólnie rzecz biorąc, chłopaki wciąż dobrze wyglądają. Starzenie się wciąż im wychodzi na dobre, ale o tym chyba już mówiłam. A niby to kobiety są jak wino…
I na koniec… Nie. Nie przeszło mi ze Spongebobem. Proste to nie będzie. ^^
* Łihihihi! ^^’
Październik 5, 2009 @ 2:58 pm
Ło, refleks, że jesteś Bogiem. Mój kłiz to wykazał, zią. Rysowałam dla dzieci z podstawówki ostatnio różne rzeczy. Również Gruszkę. I dostałam schizy (ja. ja.) bessęsó. bezmięsu. Kamizelki to też Zim, btw, wiesz? Ech, chlory- na dobre im to picie wychodzi. Pan Stanisław pozdrawia Matta (nie masz problemów z wołaniem ich z piaskownicy/ serownicy/ pokoju z mąką?) Co do starzenia się- GINGERRRRRRRR^^
Październik 5, 2009 @ 4:57 pm
Ahahah, Grucha jest wciąż wolny w naszym świecie… xD No i ma Zum plusa za kamizelki, ale to wciąż o niczym nie świadczy. Dzięki za pozdrowienia od Pana Stanisława (<3), Matt też pozdrawia (tym razem z Pupolandii). Ginger? Deeejw!
Październik 5, 2009 @ 5:16 pm
Dejw? Alice Cooper. ehem… sory.
Październik 10, 2009 @ 10:45 pm
Siatkarki też się dzielnie spisały
Oglądałem w pubie ten smutny mecz kiedy przegrały, ech, ciężko na sercu. Ale potem dały radę!
Jesteś niemożliwa